www.viva.org.pl Niczyje - strona główna
pl en de
Niczyje - strona główna

Jesteśmy barwną grupą. Każda z nas z "innej bajki", ale coś nas łączy.

Ela – „prezes”, kobieta filar fundacji :- ) Na co dzień redaktor w poczytnym czasopiśmie dla kobiet. W fundacji osoba z głową na karku. Traci ją tylko czasem, wchodząc do schroniska. Zabiera z niego kolejne psy wtedy, kiedy mamy ich mnóstwo pod opieką: w domach tymczasowych czy lecznicach, i nie wiemy, czy damy radę znaleźć im domy. Jednak zawsze dajemy radę. Jej stado to: rozsądny pies Rudolf, wieczny dzieciak Ściema, Małe Bździu z wielkimi uszami, kotek Jazgotek i koteczka Pasztetowa

Ida – nasz wolontariusz roku. Na co dzień pracownik CU, do niedawna coach, teraz pełni funkcję trenera. W fundacji jedna z wolontariuszek-maniaczek. Super mobilizator, który opierdzielić też potrafi. Zorganizowana i uporządkowana w pism chaosie. Umie zorganizować pomoc, gdy nie ma już na nią nadziei. Jej stado to: znaleziona w lesie dobermanka Tina (po kądzieli krewna Rasputina), jej córka nieśmiała Patka oraz Roman - w kwiecie wieku pudel.

Klaudyna – strateg od promocji kundla. Na co dzień grafik, teraz freelancer, wcześniej pracownik agencji reklamowych. Wkrótce magister od sztuk pięknych. W fundacji zajmuje się częścią wizualną a także psią fotografią. Jej stado to: wiecznie głodna suka Gabriella (zwana Gabą lub trafniej Gabarytem), najpiękniejsza i jedyna przedstawicielka rasy owczarz syberyjski oraz niedowidząca koteczka, która potrafi aportować "Pani Mrauu" na "wiecznym tymczasie".

Ewa – skarbnik psich funduszy. Z zawodu księgowa, teraz świeża mama małego Arka, wiec chwilowo od psów ma urlop macierzyński. W fundacji zrównoważony negocjator, głos rozsądnku i myślący człowiek. Jej stado to: nieśmiała suczka Imka, rozkoszny Fafunio z radości gryzący gości po łydkach oraz koteczka - niestrudzony strażnik lodówki.

Marta – nasza dobra dusza fundacji. Pedagog, pracuje z niepełnosprawnymi dziećmi. Potrafi porozumieć się z każdym, ale najlepszy kontakt nawiązuje z czworonogami. Człowiek o ogromnym sercu. Każda jej wizyta w schronisku kończyła się... powiększeniem stada. Teraz składa się ono z pięciu przedstawicieli gatunku pies: Pysi, Karmelka, Łapki zwanej pieszczotliwie Ciuciugową, Bródki oraz staruszki Rudzi, której rok temu dawano maksymalnie dwa tygodnie życia, kotki o imieniu Dakumiła oraz świnki morskiej Kłódzi.

Zuzia – świeża krew wolontariatu. Na co dzień uszczęśliwia panny młode, pomagając w wyborze kreacji na ten ważny dzień. Sama też jest świeżą żoną swojego męża i... fanką sportowych aut. Konsekwentna, uparta, wytrwała. Jeśli coś sobie postanowi, żadna przeszkoda nie jest w stanie jej zniechęcić. "Twardym trzeba być, nie miękkim" - mówiła, gdy pierwszy raz pojechała do schroniska. Potem był kolejny raz, i jeszcze jeden, i jeszcze...

Krysia – męski charakter, twarda ręka o długich paznokciach. Na co dzień pomaga kobietom być jeszcze piękniejszymi. W fundacji zajmuje się adopcjami psów o mocnej osobowości. Nie straszny jej pittbul ani amstaff - bo, jak tłumaczy, zazwyczaj budząca respekt fizis kryje naturę poczciwego miśka. Jej stado to astka Zojka oraz prawie-huski-bez-ogona Gucław.

Kinga – nasz wolontariusz pokazowy. Na co dzień marketingowiec we francuskiej firmie leasingowej. W fundacji osoba od "piaru", stworzona do udzielania wywiadów. Błyskotliwa, często zaskakuje rozmówców swoimi odpowiedziami i argumentami nie do podważenia. Prywatnie nie da się jej nie kochać - mimo ciętego języka. Jej stado to prawdziwa (choć przerośnięta wszerz) yorczka Fergie, dwa psy rasy kundelos ze schroniska z Ostrowi: Brave i Bartek oraz kotka o imieniu Patrycja.

Bogna – serce dla psich nieszczęść. Na co dzień pracownik Narodowego Banku Polskiego. Nie lubi się udzielać bo, jak sama mówi, ona jest tylko od kochania piesków. Swój dom zamieniła w przedsionek raju dla niechcianych i niekochanych. Daje im dom tymczasowy, zabiera szare i brudne kundle ze schroniska i zmienia je w śliczne i kochane unikaty. Jej osobiste stado to pies Szakal, dobry wujek dla wszystkich przybyszów, oraz suczka Morka, najlepsza ciotka i koleżanka jednocześnie.

Magda – osobowość wysokoprocentowa, nie tylko dlatego, że zawodowo zajmuje się importem gatunkowych alkoholi. Mawia, że nie sztuka płakać nad biednymi pieskami, sztuka im pomóc. Ona to potrafi:zakasuje rękawy i skutecznie pomaga. Jeździ do schroniska, wypatruje największe nieszczęścia, wyciąga je z budy i szuka domu. Dzieli łóżko ze śliczną rudą bulterierką o imieniu Barbie.


Chcesz do nas dołączyć? Zapraszamy Cię.


Projekt: CL, wykonanie: Intertom.pl
wejdź na stronę schroniska