Już w domkach

Luty 2010 Bąbelek znalazł swój ciepły kąt u Pani z Ursynowa. Pierwszą noc spędził w łóżku, bo sprawiał wrażenie smutnego. Kiedy Bąbelek się przyzwyczai w planach mają długie spacery po lasku Kabackim.

Luty 2010 Norka pojechała do domku, w którym jej współlokatorem jest między innymi kotek, z którym bardzo chętnie się bawi. Jej nowi Państwo piszą do nas, że bardzo ją polubili i to ze wzajemnością. Norka rośnie jak na drożdżach, więc chyba będą mieli jeszcze parę kilo więcej do polubienia :)

Styczeń 2010 Kika - pojechała do domku a jej nowa Pani przesyła nam takie wieści: Kika ma się dobrze, kanapa jest jej :) Na posłaniu kolekcjonuje zabawki, kostki. W kuchni pojawia się błyskawicznie jak tylko usłyszy najmniejszy szmer. Na razie czas spędza pomiędzy posłaniem, gdzie rozpracowuje kostkę,a kanapą gdzie odpoczywa rozpychają się jak może. Chyba będziemy musieli kupić jeszcze jedną bo się nie pomieścimy:) (...).
Styczeń 2010 Nutella - pojechała do domku, z którego dostałyśmy takie oto wieści: Nutka ma się świetnie. Czuje się coraz swobodniej, nawet poszczekuje do okna w salonie skąd widać cały ogród I dwie drogi którymi czasem ktoś przechodzi. Jest bardzo kochana sunia i uczy się chętnie. Jeszcze tylko bardzo boi się innych psów. Przytyła ponad 3 kg i już się tak rozpaczliwie nie rzuca na jedzenie. Uczymy ja aby czekała na swoim miejscu aż nasypiemy jej jedzenie do miski I ona już to rozumie! Rozumie taż kiedy jej mówimy "pies zostaje" I wtedy leży na miejscu, nie biegnie za nami do drzwi. Po spacerze na komendę "siad" siada na ręczniku w hallu i dostaje w nagrodę psie ciasteczko (ciasteczka wykorzystujemy również na spacerze), potem przy wycieraniu łapek oczywiście zaczyna baraszkować. Uwielbia głaskanie i pieszczoty i od razu przewraca się na grzbiet...
Styczeń 2010 Benedykt pojechał do domku. Długo oczekiwał na tę chwilę i w końcu się udało. Ma piękny dom z ogrodem i masą sosenek do obsiusiwania. Piękna ciepłą budkę i wszystko czego pies potrzebuje do szczęścia.
26 grudnia 2009 Feliks - całkiem do psa nie podobny, KOT w całej swej okazałości choć troszkę mniejszej bo bez jednej łapki, który przez przypadek wpadł o poranku na naszą wolontariuszkę, znalazł domek. Feliks mieszka na Imielinie z panią kociarą „od kawy”.
Grudzień 2009 Fartowi się pofarciło i w końcu znalazł domek a jego Pani wysłała do nas takie wieści: Wszystko jest w jak najlepszym porządku, Fart jestwspaniały, nie sprawdziły się żadne z naszych obaw, nawet mój mąż,który był przeciwny tej całej akcji jest teraz dla psanajważniejszy i nawzajem! Jędrek jest zakochany i szczęśliwy, Fartteż sprawia takie wrażenie. Jedyny problem to jego zachowania wstosunku do innych psów bez względu na wielkość i płeć, ale mamnadzieję, że to się zmieni.(...).
20 grudnia 2009 Słodyczek - Bzdyczek w swoim DOMU. Jego nowi właściciele nie będą mu zmieniać imienia bo mają już jednego współlokatora - myszoskoczka o równie oryginalnym imieniu Naruciak.

Grudzień 2009 Suzi zamieszkała z parą młodych ludzi w jednym z bródnowskich bloków. Nowi rodzice wypatrzyli ją na allegro. Ich poprzednia ukochana amstaffka też miała na imię Suzi i uznali że to przeznaczenie. Suzi doczekała się wreszcie swojego posłania (choć najchętniej włazi do łóżka ), nowych zabawek i czerwonej obróżki.
24 września 2009 - Zina pojechała do swojego domku. Pierwsze drzwi do nowej klatki schodowej pokonała nieco nieśmiało, natomiast do mieszkania weszła już bez problemu. Zaczęło się obwąchiwanie wszystkich kątów i chcąc nie chcąc Zinula od razu wskoczyła na łóżko - wspaniały punkt orientacyjny :) Potem obwąchała jeszcze swoje nowe posłanko, zabawkę i pyszne ucho wędzone. Zinka czuje się troszkę onieśmielona tymi zmianami ale jak przekona się, że oprócz rzeczy materialnych jej nowa rodzina chce jej dać przede wszystkim miłość szybko odwzajemni to uczucie...archiwum 1 2 3





